02:50:00

USTA NIE DO ZDARCIA

 SEPHORA CREAM LIP STAIN

 

Zwolenniczką makijażu ust nigdy przesadnie nie byłam. Raczej nie z powodu, że mi się to nie podobało, bo podoba mi się bardzo. Nienawidzę za to obsesyjnie sprawdzać w lusterku jak wyglądam, a po nałożeniu każdej szminki czy pomadki własnie tak się zachowywałam. Jak wariatka... To zapewne przez doświadczenia, jakie miałam z makijażem ust. Zawsze mi się rozmazywał, wychodził przez to za kontur ust, wyglądałam jak obleśny potwór zza lasu, który przybył, żeby wszystkich wystraszyć :)
Natknęłam się na opinie że pomadka Sephora Cream Lip Stain jest bardzo trwała. No to wypróbowałam. Skoczyłam od razu na głęboką wodę, bo kolor, który wybrałam jest ryzykowny...
 Zakochałam się już po pierwszym dniu. Ta pomadka w kremie to mój strzał w dziesiątkę.
Kolor jest super kryjący, dzięki aplikatorowi i płynnej formule wspaniale rozprowadza się na ustach. 
Po chwili matowieje na ustach i wspaniale wypełnia usta. Jest naprawdę bardzo łatwy w nałożeniu i nawet laicy spokojnie dadzą radę. Trwałość - niebywała! Nie do końca wierzyłam w to, że pomadka może tak długo utrzymać się na ustach, ale rzeczywiście jedzenie i picie nawet jej nie "zabiją". Pierwszy raz w życiu czuję się tak pewna mojego makijażu ust :) Nie sprawdzam co chwilę w lusterku i nie poprawiam... bo wiem, że na pewno wszystko jest ok!!!


BARDZO POLECAM!
Oczywiście jest dużo pięknych kolorów, nie wszystkie są takie piżdżące :)





Pamiętajcie tylko, aby chwilę
 przed nałożeniem pomadki
nawilżyć dobrze usta. Bo tak
 samo jak wszystkie inne matowe
 pomadki, ta też wysusza usta :(
 ale dobry balsam załatwi sprawę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 domiglowaty , Blogger